Komunia
|
Zaliczka
|
Pozostała część do zapłaty
|
Całkowity koszt
|
sukienka zaliczka
|
30
|
190
|
220
|
Sala (19 osób x 140)
|
200
|
2460
|
2660
|
różaniec
|
20
|
||
świeca
|
24
|
||
fotograf
|
10
|
60
|
70
|
ciasto + tort
|
100
|
440
|
540
|
zaproszenia
|
24
|
||
pudełka z ciastem dla niezaproszonych osób, sąsiadów itp.
|
150
|
||
napoje
|
100
|
||
bolerko
|
50
|
||
Dodatki (wianek, spinki, rękawiczki, rajstopy)
|
110
|
||
buty
|
90
|
||
Kościół (wystrój plus prezenty wg uznania klasy)
|
0
|
60
|
|
Podziękowania dla gości (aniołki)
|
0
|
153
|
|
Cukierki na stół
|
0
|
60
|
|
Razem
|
340
|
3150
|
4331
|
Dodatkowe
|
|||
Prezent dla dziecka (aparat fotograficzny polaroid)
|
790
|
||
Ubrania rodziców
|
240
|
||
Fryzjer
|
220
|
||
Ogółem
|
5581
|
poniedziałek, 11 czerwca 2018
Ile kosztuje komunia?
Komunia to wyzwanie dla rodziny, emocjonalne z pewnością, ale przede wszystkim finansowe. Poniżej zestawienie wydatków komunijnych przy założeniu, że przyjęcie odbywa się w restauracji i dziecko komunijne jest dziewczynką. W przypadku chłopca strój komunijny był o 30 zł tańszy. Dzieci szły w jednakowych strojach - dziewczynki w sukienkach, chłopcy w białych krótkich albach i czarnych spodniach. Przyjęcie zaczyna się obiadem, później lody, ciasto, kawa, zimna płyta i ciepła kolacja (dwa rodzaje mięsa, surówki, młode ziemniaczki i frytki). To zestawienie pozwoli zorientować się w koniecznych wydatkach.
środa, 2 marca 2016
środa, 23 września 2015
Pieniądze - trzeba ich trochę mieć
"Sztuka z pieniędzmi polega na tym, że trzeba ich trochę mieć" - to zdanie gdzieś wyczytane bardzo mi odpowiada. Sprawdziłam na sobie jego prawdziwość. Kiedy nie miałam nic, moje myśli krążyły nieustannie wokół pieniędzy, a raczej ich braku. Kiedy jednak zgromadziłam już trochę środków, wtedy moja koncentracja z braku, przesunęła się w stronę dostatku, w stronę pomnażania środków i dalszego ich gromadzenia i jakimś cudem zaczęło ich jeszcze bardziej przybywać. Dlaczego tak się stało? Z prostej przyczyny - przestałam koncentrować się na brakach, a zaczęłam myśleć w kategoriach dostatku. Bezpiecznie złożone pieniądze pozwoliły mi czuć się bogatszą, a już na pewno nie biedną. "To na czym się koncentrujesz się wzmacnia". Odłożone pieniądze pozwalają nam koncentrować się na ich pomnażaniu, a nie na ich braku. Czym prędzej zadbaj więc o to, by zapewnić sobie właściwą koncentrację.
Dlaczego trzeba mieć odłożone pieniądze? Czyli o desce ratunkowej
Idea oszczędzania zawsze była mi bliska. Rozumiałam sens oszczędzania na przyszłość, na ważne cele, dla dziecka. Była też zupełnie dla mnie jasna idea oszczędzania dla bezpieczeństwa. Przyjęłam to jako coś zupełnie naturalnego, że trzeba mieć jakieś pieniądze, żeby było bezpiecznie. Sęk w tym, że do jakiegoś czasu owo bezpiecznie miało dla mnie zupełnie inne znaczenie z prostej przyczyny - dobrze zarabiałam, miałam trochę odłożonych pieniędzy i całkiem ustabilizowaną sytuację. Z tego powodu, tak naprawdę już czułam się bezpiecznie i spotkana gdzieś idea posiadania pieniędzy, o których nikt nie wie, nawet bank, była dla mnie zupełnie niezrozumiała. Do pewnego momentu... Tym momentem stała się nagła katastrofa pod tytułem długi męża. Najpierw 30 tysięcy, a w ciągu miesiąca okazało się, że sięgają blisko 90 tysięcy złotych. Komornik zajął połowę pensji męża, bank natychmiastowo wypowiedział linię debetową na 8 tysięcy i trzeba było ją zwrócić, konta zostały zablokowane... Gdyby nie odłożone pieniądze, ta sytuacja stałaby się dramatyczna. Teraz jeszcze bardziej rozumiem, dlaczego trzeba mieć pieniądze w zapasie. Na załatanie dziur i załatwienie wszystkich ważnych spraw, które również wymagały wkładu finansowego wydałam blisko 30 tys. złotych. Miałam pieniądze na notariusza, na prawnika, na bieżące wydatki, na spłatę linii debetowej z dnia na dzień. Gdybym ich nie miała, nie wystarczyłoby środków na bieżące potrzeby.
Ta sytuacja uświadomiła mi, jak łatwo znaleźć się o krok od katastrofy. Ile Ciebie dzieli od takiej katastrofy? Gdyby nagle zabrakło Ci Twoich systematycznie spływających środków, jak długo byłbyś w stanie się utrzymać, zapłacić wszystkie swoje zobowiązania? Jeśli nie masz żadnych odłożonych pieniędzy, to od katastrofy dzieli Cię jedna pensja, a raczej jej brak. Finansowe poradniki, niezmiennie mówią o osłonie finansowej, która powinna wynosić przynajmniej 6-krotność wszystkich Twoich miesięcznych wydatków. Taka suma pozwoli Ci wyjść cało z opresji w trudnej sytuacji, choćby w takiej, w której ja się znalazłam. Zapewniam Cię, że nic jej nie zapowiadało i spadła na mnie nagle, nieoczekiwanie, bez ostrzeżenia. Nie byłabym w stanie przewidzieć, że coś takiego może przydarzyć się właśnie mnie. A jednak... stało się. Jestem wdzięczna, że kilka lat wcześniej ktoś przekonał mnie do budowania swojej finansowej osłony. Jeśli masz długi, kredyty, pożyczki, tym bardziej musisz ją zbudować. Odkładaj tyle, ile tylko możesz by jak najszybciej zbudować swoją finansową osłonę, a kiedy ją zbudujesz, zapomnij o niej i nigdy jej nie ruszaj, chyba że zajdzie taka konieczność, czego oczywiście Ci nie życzę. Dla mnie te pieniądze zwyczajnie nie istniały. Nieważne, że miałam potrzeby, zachcianki itp., nie ruszałam ich, rozumiejąc ich przeznaczenie. Na ten cel założyłam osobne konto i tam przelewałam środki na swój fundusz bezpieczeństwa. Co musisz zrobić?
Ta sytuacja uświadomiła mi, jak łatwo znaleźć się o krok od katastrofy. Ile Ciebie dzieli od takiej katastrofy? Gdyby nagle zabrakło Ci Twoich systematycznie spływających środków, jak długo byłbyś w stanie się utrzymać, zapłacić wszystkie swoje zobowiązania? Jeśli nie masz żadnych odłożonych pieniędzy, to od katastrofy dzieli Cię jedna pensja, a raczej jej brak. Finansowe poradniki, niezmiennie mówią o osłonie finansowej, która powinna wynosić przynajmniej 6-krotność wszystkich Twoich miesięcznych wydatków. Taka suma pozwoli Ci wyjść cało z opresji w trudnej sytuacji, choćby w takiej, w której ja się znalazłam. Zapewniam Cię, że nic jej nie zapowiadało i spadła na mnie nagle, nieoczekiwanie, bez ostrzeżenia. Nie byłabym w stanie przewidzieć, że coś takiego może przydarzyć się właśnie mnie. A jednak... stało się. Jestem wdzięczna, że kilka lat wcześniej ktoś przekonał mnie do budowania swojej finansowej osłony. Jeśli masz długi, kredyty, pożyczki, tym bardziej musisz ją zbudować. Odkładaj tyle, ile tylko możesz by jak najszybciej zbudować swoją finansową osłonę, a kiedy ją zbudujesz, zapomnij o niej i nigdy jej nie ruszaj, chyba że zajdzie taka konieczność, czego oczywiście Ci nie życzę. Dla mnie te pieniądze zwyczajnie nie istniały. Nieważne, że miałam potrzeby, zachcianki itp., nie ruszałam ich, rozumiejąc ich przeznaczenie. Na ten cel założyłam osobne konto i tam przelewałam środki na swój fundusz bezpieczeństwa. Co musisz zrobić?
- zlicz wszystkie swoje miesięczne wydatki, uwzględniając także te większe (roczne)
- pomnóż otrzymaną kwotę razy sześc miesięcy
- odkładaj środki na specjalne konto (subkonto)
- zapomnij, że te pieniądze tam w ogóle są - nie pożyczaj, nie kupuj itp.
- jeśli nie masz nic, czym prędzej sporządź plan zbudowania swojej finansowej osłony - dwie godziny dodatkowej pracy tygodniowo mogą pozwolić Ci na odłożenie trochę grosza. Pomyśl o tym.
Ja muszę budować swoje zabezpieczenie od nowa. Wiem, że dam radę, tak jak i Ty! Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek wcześniej rozumiem tego sens.
Życzę Ci powodzenia - bądź mądry i nie daj się życiu zaskoczyć!
czwartek, 16 lipca 2009
Jak napisać e-biznes plan

Przeczytaj opis tutaj
Poznaj sekret zarabiania w sieci i zaplanuj perfekcyjnie przyszłość Twojej Internetowej Firmy.
czwartek, 9 lipca 2009
Budżet domowy pod ostrzałem

Jeżeli chcesz skutecznie zapanować nad pieniędzmi, które zarabiasz, to wejdź tutaj a dowiesz się, jak zarządzać domowym budżetem tak sprawnie, żeby już po pierwszym miesiącu odczuć znaczną różnicę.
Ten prosty sposób jest niczym innym jak odpowiednią edukacją finansową, której nie przekazują w szkołach. Dzięki temu możesz w prosty sposób przestać żyć "na debecie".
- Książka zawiera niezliczoną ilość porad i podpowiedzi, które po wdrożeniu pozwolą (w najbardziej pesymistycznym wariancie) zaoszczędzić do kilku tysięcy złotych rocznie (oczywiście w zależności od Twoich dochodów).
- Praktycznie pod każdą radą znajdziesz sumę, którą możesz "uratować".
- Dowiesz się, jak wykorzystać mądre gospodarowanie pieniędzmi w każdym obszarze życia.

- Poznasz największych ukrytych "złodziei", którzy rujnują zarobione przez Ciebie pieniądze.
Od prozaicznych opłat, których nie musisz wnosić, po dobra konsumpcyjne, których w ogóle nie potrzebujesz. - Poznasz niezliczone obszary, które mogą generować dla Ciebie poważne zasoby finansowe. Będziesz w szoku, że codziennie przechodzimy obok pokaźnego pliku pieniędzy, których nie potrafimy podnieść i włożyć do portfela.
Unikalna cena:
Teraz tę książkę możesz
zdobyć za 1/3 jej wartości,
czyli nie za 59.70 zł, a tylko za 19.90 zł
Zobacz szczegóływtorek, 30 czerwca 2009
Myśleć jak milionerzy

Jak myśleć aby zostać milionerem?
Poznaj drogę do sukcesu Kamila Cebulskiego -
jednego z najmłodszych polskich milionerów
Kamil Cebulski w wieku 21 lat zarobił pierwszy milion
Kamil Cebulski zajął 7 miejsce w rankingu "Najbogatsze polskie młode gwiazdy". Ranking opublikował WPROST 20 lipca 2008 roku (numer 29).Kamil Cebulski uplasował się obok takich gwiazd jak Robert Kubica (kierowca F1), Maciej Lampe (były koszykarz NBA), Agnieszka Radwańska (tenisistka), Marta Domachowska (tenisistka) czy też Michał Popowicz (twórca serwisu społecznościowego nasza-klasa.pl).
Kolejna książka Kamila Cebulskiego stanie się dla Ciebie wyjątkowa, jeżeli dostrzeżesz w niej tylko te trzy elementy, które stanowią o jej niezwykłej sile:
- porażający skutecznością przewodnik po sposobach dochodzenia do bogactwa z zerowym stanem konta
- motywująca lektura, która zawstydza Twoje wszystkie wymówki, które nie pozwalały Ci cieszyć się mianem milionera.
- generalne porównanie tego co dzieje się w umysłach biednych ludzi z chemią mózgu milionerów.
Kamil Cebulski swój pierwszy milion zarobił w wieku 21 lat. Nawet jeżeli zbytnio się nie postarasz możesz osiągnąć to szybciej. Prawdopodobnie nawet nie przeszło Ci przez myśl, że jesteś w lepszej sytuacji. Kamil gdy zaczynał nie miał do dyspozycji książki "Myśleć jak milionerzy".
Dzięki tej książce do osiągnięcia finansowego sukcesu potrzeba Ci tylko dwóch rzeczy:
Wyczuwalnego tętna i konsekwencji we wprowadzaniu tego, czego nauczy Cię w tej książce Kamil Cebulski.
Posłuchaj najmłodszego polskiego milionera i dowiedz się jak uczciwie zarobić pierwszy milion. Kliknij tutaj
Subskrybuj:
Posty (Atom)
